Jak bardzo faktycznie boli poród?

Prowadząc różne warsztaty dla kobiet w ciąży bardzo często mówię o “bólu porodowym” i o tym, że bardzo duże znaczenie ma przy tym atmosfera w jakiej rodzimy, wsparcie, osoby wokół, nasze nastawienie a nawet miejsce porodu. Bardzo często wspominam wtedy, że poród wcale nie musi faktycznie być najgorszym bólem na świecie i że znieczulenie farmakologiczne wcale nie musi być potrzebne.

Brakowało mi jednak faktycznych argumentów, w które by te kobiety mogły uwierzyć. Bo jednak ja stałam przed nimi, jako jakaś dziwna doula, a przecież setki kobiet przede mną mówiły, że poród to masakra.

Tymczasem wpadła mi w ręce (dzięki Ani z Planeta Poród 😉 )książka “The posityve birth book” Milli Hill i czytając rozdział “How much does giving birth actually hurt” postanowiłam się nim z wami podzielić. Bo jednak nie każdy może mieć dostęp do tej książki i nie każdy zna angielski. Ten wpis jest właśnie zainspirowany rozdziałem z książki Milli Hill i częściowo jest jego tłumaczeniem.

Jesteście gotowe? To zaczynamy :-D.

Teraz będzie trochę statystyki. Jak wiecie statystyka to statystyka i chociaż pokazuje nam generalny obraz, nie zawsze się sprawdza w pojedynczym przypadku. I tak statystyczna I faza porody trwa 8 godzin.

Przez pierwszą godzinę, zazwyczaj skurcze przychodzą co 20 minut. Te skurcze trwają przez około 60 sekund. Czyli w pierwszej godzinie porodu mamy 3 minuty skurczy.

W drugiej godzinie skurcze mogą pojawiać się już co 10 minut. Czyli w drugiej godzinie mamy 6 skurczy.

W trzeciej godzinie 2 skurcze mogą pojawiać się w każdych 10 minutach, więc mamy 12 skurczy w ciągu tej godziny.

W ciągu następnych 5 godzin porodu skurcze stają się częstsze i w każdych 10 minutach mamy ich 3. Co znaczy, że w ciągu godziny będzie ich 18, a w ciągu tych 5 godzin 90.

Czyli w ciągu 8-godzinnego porodu mamy całościowo 111 skurczy trwających każdy 1 minutę. To jest “tylko” 23 % czasu spędzonego podczas skurczu. Pozostałe 369 minut (77%) są całkowicie bezbolesne.

Ale to nie wszystko!

Nie każda sekunda skurczu jest uznawana za bolesną. Większa część kobiet odczuwa ból tylko w momencie szczytu skurczu, a to są ostatnie 20 sekund skurczu. To oznacza, że w zasadzie będzie boleć tylko przez 37 minut w ciągu 8-godzinnego porodu. To dokładnie 7,7 % czasu porodu…

W tym samym momencie nikt zazwyczaj nie mówi o tym, jak wspaniale może się czuć kobieta między skurczami. A może się czuć naprawdę super. Ogromna dawka hormonów to świetne uczucie, jakie trudno uzyskać w innych warunkach. Jedynie można to porównać do bardzo dobrego seksu, ale to naprawdę dobrego ;-).

Dlaczego więc tak wiele kobiet w kontekście porodu mówi “najgorszy ból w całym życiu” i “totalna masakra”?

  • Bo gdy usłyszysz, że coś cie będzie bardzo bolało, od razu nastawiasz się na ten ból, skupiasz się na nim. Przez to bardziej boli. Siła sugestii jest naprawdę ogromna.
  • Wiele kobiet rodzi bez odpowiedniego wsparcia. Naprawdę wiele.
  • Postępująca medykalizacja porodu również nie ułatwia sprawy.
  • Mamy niską świadomość swojego ciała, co odbija się na porodzie, ale też podczas seksu.

A co z faktycznie długim i intensywnym porodem?

Tutaj również matematyka będzie po naszej stronie. Wyobraźmy sobie poród, który trwa 36 godzin i w każdych 10 minutach pojawia się aż 4 skurcze. Zdarza się i tak.

Jeśli mamy 4 jednominutowe skurcze w każdych 10 minutach przez 36 godzin porodu, to w sumie 864 minuty skurczu w trakcie całego porodu, który trwa 2160 minut. To znaczy, że 40% czasu porodu spędzimy na skurczu, ale 60% czasu będzie bez bólu.

Pamiętajcie, że świadomość porodowa odgrywa dużą rolę w tym wszystkim. Warto się przygotować dobrze do porodu. Warto znać swoje ciało, swoje prawa, wybrać odpowiedni szpital i osoby towarzyszące. To zaprocentuje!

Olga

Olga Vitoš

Nie potrafię usiedzieć na jednym miejscu. Ciągle muszę coś roboć. Jestem mamą, doulą i kobietą, która uwielbia działać. Wspieram kobiety w okresie okołoporodowym a także po stracie dziecka. Prowadzę warsztaty dla kobiet w ciąży i dla rodziców. Jestem prezesem Fundacji Kocham Zapinam, dzięki której promuję bezpieczne przewożenie dzieci w samochodach. Maluję, tłumaczę z języka czeskiego oraz tworzę książki dla dzieci. Jestem także jednym z twórców akcji #MaluchyNaBrzuchy.

Jedna myśl na temat “Jak bardzo faktycznie boli poród?

  • Wrzesień 21, 2019 o 9:52 am
    Permalink

    Bardzo ciekawe statystyki…
    I refleksja o świadomości naszego ciała. A raczej jego braku. Smutne to, że na co dzień częściej faszerujemy się lekami niż próbujemy zapanować nad bólem.
    Moja mama mi kiedyś powiedziała, że poród to jak włożyć TAM zamkniętą parasolkę, ale wyjmować już otwartą… 😉 Obrazowe stwierdzenie, co? 😀

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *