Instrukcja obsługi teściowej cz. IV i ostatnia

Moim wielkim niedopatrzeniem zakończenie “Instrukcji obsługi teściowej” nie ukazało się na blogu. Nie wiem jak? Byłam pewna, że post takowy został opublikowany a tu taka niemiła niespodzianka. Obiecuję następnym razem poprawę.

Część I
Część II
Część III

Autor: Urszula Tabor



Z A K O Ń C Z E N I E
czyli jeśli jeszcze żyjesz znaczy to, że jesteś bardzo odporny i przeżyjesz jeszcze nie jeden numer
Przecięta kołderka stanowiła kulminację wieloletnich działań w temacie urządzania życia dorosłemu synowi.
Potem, każdy następny konflikt nie był już wstanie przekroczyć wyznaczonego przez ten piernat szczytu napięcia wewnątrzrodzinnego.
Wniosek z tego nasuwa się prosty.
Jeśli ukochana matka wkurzy cię maksymalnie, tak że będziesz miał dość wszystkiego to znak, że potem może być już tylko lepiej we wzajemnych stosunkach.
To jest wersja dla optymistów.
A jaka jest w takim razie wersja pesymistyczna?
Proszę bardzo.
Jeśli mamusia doprowadzi cię do maksymalnego szału, to powiedz sobie, że już gorzej być nie może.
Niech to będzie dla ciebie pocieszeniem, bo najgorsze już przecież przeżyłeś.
Tak poważnie, jedynym co może pomóc to uśmiech i znaczna rezerwa w ocenie wagi tych konfliktów.
Jeśli bowiem wiemy, że opanowani miłością nasi nadopiekuńczy rodzice intencje mają przyjazne temperujmy ich zapędy na bieżąco. Nie odpuszczajmy, ale czyńmy to z uśmiechem. Tak łatwiej.
Gdy będziemy udawać, że nie zauważamy, nie reagujemy, nie zwracamy uwagi to pewnego dnia zorientujemy się, że będą nam ochoczo meblować życie a przy próbie sprzeciwu będą niewymownie zdumieni, że nam się to nie bardzo podoba.
– Ale o co chodzi? – zdziwi się mamusia, gdy będziesz próbować wyciągnąć jej z rąk swoje skarpetki wymagające według niej natychmiastowego ręcznego zaprania.
A w ogóle to nie przejmujcie się tak bardzo, matki tak mają. Ojcowie czasem też.
Jeśli natomiast odgadniesz, że mamusia zwyczajnie źle życzy twojej rodzinie musisz towarzystwo zabuforować.
Jak najdalej i jak najmocniej.
Inaczej zatruje Wam życie.
A w ogóle to się nie przejmuj, życie jest takie piękne!
Ile jest kawałów o teściowych?
Ani jednego. To wszystko jest prawdą.
K O N I E C

Zdjęcie pochodzi z pixabay.com

Olga Vitoš

Nie potrafię usiedzieć na jednym miejscu. Ciągle muszę coś roboć. Jestem mamą, doulą i kobietą, która uwielbia działać. Wspieram kobiety w okresie okołoporodowym a także po stracie dziecka. Prowadzę warsztaty dla kobiet w ciąży i dla rodziców. Jestem prezesem Fundacji Kocham Zapinam, dzięki której promuję bezpieczne przewożenie dzieci w samochodach. Maluję, tłumaczę z języka czeskiego oraz tworzę książki dla dzieci. Jestem także jednym z twórców akcji #MaluchyNaBrzuchy.