Strefa czytelniczaStrefa kobiety

4 najlepsze poradniki dla młodych rodziców

Gdy czeka się na swoje pierwsze dziecko, nie ma się pojęcia na co faktycznie się czeka. Tak, rodzicielstwo to wielka niewiadoma. Niby wiemy, że dzieci jedzą, potrzebują snu, że płaczą, że chorują, ale dopóki nie zostajemy rodzicami, nie mamy pojęcia jak sobie z tym wszystkim radzić. Z pomocą przychodzą nam poradniki. W księgarniach uginają się pod nimi półki. Jest ich tysiące. Ale jak z pośród tego wszystkiego wybrać poradniki, które na prawdę są wartościowe?

Sama poradników dotyczących opieki i wychowywania dzieci przeczytałam kilka. Niektóre mi się przydały. Inne były zupełnie bez sensu i w niczym mi nie pomogły. Mimo to mam na swojej półce, 4 poradniki, które uważam za świetne i do dzisiaj z nich korzystam. Chcecie wiedzieć, o które chodzi? No to do dzieła!

  1. John Medina i „Jak wychować szczęśliwe dziecko” to mój faworyt. Pisałam już o niej wcześniej (KLIK). Do tej pory nie znalazłam żadnej innej książki, która by w tak dobry sposób tłumaczyła, dlaczego dzieci nie należy w żaden sposób bić i stosować kar. Dokładnie tłumaczy, jak postępować z dzieckiem (zarówno małym, jak i starszym), aby w przyszłości wyrosło na człowieka szczęśliwego. Poza tym John Medina  jest naukowcem(a dokładnie biologiem molekularnym), więc na pewno na mózgu się zna ;-).
  2. Adele Faber i Elaine Mazlish napisały niesamowitą książkę „Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły”. W mojej krótkiej karierze macierzyńskiej przeżyłam kilka ciężkich momentów. Jednym z nich był czas, gdy Smok skończył roczek. W ciągu kilku miesięcy okazało się, że nie jest już niemowlęciem, którego obsługę znałam na pamięć. Stał się chłopcem, który zaczynał wiedzieć, czego chce, który zaczął się z nami kłócić i miał własne zdanie. Bunt dwulatka to etap rzeczywiście trudny i zaskakujący młodych rodziców. Poradnik  „Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły” pomógł nam przez to wszystko przejść bez uszczerbku na zdrowiu psychicznym a „trików” z niego używamy do dzisiaj i pewnie jeszcze długo się nam przydadzą. Nie znajdziecie tam wielu porad o wychowywaniu niemowlęcia (chociaż niektóre rzeczy warto wprowadzać jak najwcześniej), ale przyda się bardzo dla rodziców dzieci powyżej 1 roku życia.
  3. W kwestii Rodzicielstwa Bliskości miałam mieszane uczucia. Głównie ze względu na fanatyczki, które wyzywały matki karmiące butelką od rodziców bez serca. Fanatyzm ponoć jest koszmarem wszystkich czasów. Za to próbując ogarnąć moje uczucia względem tematu kupiłam sobie „Księgę Rodzicielstwa Bliskości” Williama i Marthy Searsów i to był strzał w 10. Poradnik pozwala zrozumieć, że najważniejsze jest słuchanie własnego instynktu, a nie porad z ubiegłego stulecia. Ani sposób karmienia, ani sposób spania z dzieckiem nie dyskwalifikuje nikogo od bycia rodzicem bliskości. Najważniejsza w tym wszystkim jest właśnie bliskość, a droga dojścia do niej jest już zostawiona w naszych rękach. Tak, możesz być rodzicem bliskości, gdy nie karmisz dziecka piersią. Nie jest to warunek, a tylko pomocna wskazówka.
  4. Na koniec zostawiam coś dla relaksu. Leszek K. Talko napisał książkę „Dziecko dla odważnych”, która dla mnie jest ogromną dawką świetnego humoru. Nie jest to typowy poradnik. Nie znajdziecie tutaj porad dotyczących wychowywania dzieci. Nie znajdziecie w nie informacji o rozwoju dzieci. Za to odetchniecie z ulgą, że nie tylko wy czasem macie dość własnych dzieci ;-).

Poradników w sklepach jest tysiące i na prawdę zdarzyło mi się kupić z polecenia książkę, która zupełnie mi się nie przydała (szybko się ich potem pozbywałam). Te, które wymieniłam w tekście są warte przeczytania. Z resztą sami oceńcie.

Tedi

Jeśli spodobał Ci się ten tekst, zostaw po sobie komentarz, polub lub udostępnij. Będzie mi bardzo miło 🙂

facebook-icontwitter-iconinstagram-icongoogle-plus-2-icon