“Bambi. Opowieść Leśna” – Feliks Salten. Wersja pierwotna!

Kiedy ktoś rzuca hasło “Bambi”, ja myślę od razu “bajka Disney`a”. Wychowałam się na tych bajkach i nigdy nawet nie zastanawiałam się skąd czasami czerpią pomysły. Sama nawet w dzieciństwie miałam książeczkę o Bambim z pięknymi Disney`owskimi ilustracjami. Wszystko zmieniło się, gdy dorwałam tego oryginalnego Bambiego. 

Byliśmy akurat z wizytą u smokowej babci. Nie brałam ze sobą żadnych bajek do czytania, bo my akurat z tych, co wszystko na swym garbie dźwigają. To co zbędne zostaje w domu. Zaczęłam się zastanawiać co by tu maluchowi poczytać. Stałam przed półką z książkami kilka minut, gdy dostrzegłam “Bambiego”. Dopiero jak zaczęłam czytać, zrozumiałam, że nie jest to Disney`owski klasyk. Następnie zrobiłam małe poszukiwanie w internecie i znalazłam informacje o książce, którą akurat czytałam Smokowi.

Pierwotną wersję “Bambiego” napisał Feliks Salten urodzony w 1863 roku w Peszcie (ha!). Był on austriackim pisarzem żydowskiego pochodzenia. W czasach Adolfa Hitlera utwory Saltena były zakazane. Jego najsłynniejszą powieścią był właśnie “Bambi. Opowieść leśna” (Bambi. Eine Lebensgeschichte aus dem Walde) opublikowana w 1923 roku. Na podstawie tej powieści Walt Disney wyprodukował w 1942 roku fil animowany, który wszyscy znamy. 

 

Jaka jest książka?
“Bambi. Opowieść leśna” to bardzo piękna, ale jednocześnie smutna historia. Świat zwierząt leśny jest opisany dokładnie takim jakim jest na prawdę. Nie brakuje tam scen łowów, konania postrzelonych zwierząt, czy rozszarpywania bażantów przez lisy. Te fragmenty powodują, że raczej nie poleciłabym tej książki do czytania dzieciom. Z powodzeniem jednak możemy te sceny delikatnie opuścić. Nie jest ich wiele i ich brak nie spowoduje wielkiej straty (a przynajmniej potencjalny słuchacz nie będzie mieć krwawych snów). 
Poza niezbyt przyjemnymi opisami mordów Salten zawarł w opowiadaniu wiele przyjemnych scen. Jego opisy przyrody są zaskakująco realistyczne i wręcz przenosi nas do lasu. Sam koziołek (bo trzeba pamiętać, że Bambi nie był jeleniem!) jest niezwykle sympatycznym zwierzątkiem poznającym świat wokół siebie. 
 
Co warto dzieciom przeczytać?
Przypadł mi do gustu zwłaszcza jeden rozdział książki. Po przeczytaniu go byłam oszołomiona, wzruszona a zarazem chciało mi się płakać. Salten opisał rozmowę dwóch liści podczas ich ostatnich chwil życia (do momentu aż opadną z drzewa). Genialnie pasuje to do rozważań o życiu i śmierci. Myślę, że dla kilkulatka byłyby to dobre słowa, aby zaznajomić go z pojęciem śmierci. Każde dziecko w końcu zacznie pytać “a gdzie się podziała babcia, czy dziadek?”. 



A jak Smok reagował na książkę?

Muszę przyznać, że moje dziecię zmieniło się ostatnio nie do poznania. Już nie pragnie wszystkiego zjeść (chociaż jeszcze się mu to zdarzy). Wyraźnie podoba mu się, gdy czytam na głos. Wręcz z niezadowoleniem zaczyna marudzić, gdy przestaję. Siedzi sobie przy mnie, bawi się klockami i słucha. Mimo to udało mu się z książki porwać schowany tam karteluszek i z piskiem szczęścia podarł go na małe kawałeczki (w tym miejscu mam nadzieję, że M tego nie czyta i że nie była to ważna pamiątka…).
 
“Bambi. Opowieść leśna” jest jedną z tych książek, które mnie zauroczyły. Zdecydowanie będziemy do niej wracać a i Was zachęcam do lektury. 


Tedi

Olga Vitoš

Nie potrafię usiedzieć na jednym miejscu. Ciągle muszę coś roboć. Jestem mamą, doulą i kobietą, która uwielbia działać. Wspieram kobiety w okresie okołoporodowym a także po stracie dziecka. Prowadzę warsztaty dla kobiet w ciąży i dla rodziców. Jestem prezesem Fundacji Kocham Zapinam, dzięki której promuję bezpieczne przewożenie dzieci w samochodach. Maluję, tłumaczę z języka czeskiego oraz tworzę książki dla dzieci. Jestem także jednym z twórców akcji #MaluchyNaBrzuchy.