PodróżeStrefa kobiety

20 oznak, że przebywasz na Węgrzech za długo

Węgrzy to specyficzny naród i tak jak każdy inny mają pewne swoje upodobania i pewne zachowania, które inne narody nie są w stanie zrozumieć. Chyba, że ten inny naród to Polacy. Z Polakami to Węgrzy się rozumieją jak z nikim innym.

1. Zamiast pić piwo i wódkę, pijesz wino i palinkę. Mnóstwo wina…

2. Przestajesz wymawiać się od picia wina i wypijasz go ile dasz rady. Na drugi dzień ze zdziwieniem stwierdzasz, że po węgierskim winie nie masz kaca.

3. Idziesz do restauracji i chcesz zamówić zupę gulaszową, zupę rybną, leczo lub gulasz. Restauracja bez gulaszu nie jest restauracją.

4. Do obiadu oprócz alkoholu zamawiasz zawsze lemoniadę. Nie istnieje dobra restauracja bez lemoniady.

5. Nie dziwi cię w ogóle fakt, że listonosz dostarczający ci paczkę zadzwoni domofonem raz, po czym zacznie uciekać. W ogóle nie zdziwi cię fakt, że jakieś przesyłki nie zostały dostarczone, zostały zagubione a list polecony z urzędu do ciebie przynosi ci sąsiadka.

6. Nie dziwi cię widok ludzi ubranych w wielkie syberyjskie futra przy +10 stopniach temperatury.

7. Bezdomni to naturalny element krajobrazu. Nawet znasz z imienia tych co bardziej charakterystycznych.

8. Z pobłażaniem patrzysz na turystę, który z rozpaczą w oczach próbuje kupić papierosy. Ze stoickim spokojem pokazujesz mu specjalny sklep, który jest prawie całkowicie niewidzialny, trudny do znalezienia i jako jedyny ma koncesję na sprzedawanie wyrobów tytoniowych. Przy czym zupełnie nie dziwi cię fakt, że sklep ten wygląda jak jakaś dziwna zakamuflowana melina.

9. Absolutnie nie dziwią cię pogłoski o chęci wprowadzenia na przykład podatku od internetu. Przewracasz tylko oczami i wracasz do swoich zajęć.

10. Zepsuty trolejbus, czy autobus to chleb powszedni. Nie przejmujesz się, bo czas na dojazd do pracy zawsze obliczasz z rezerwą na zepsuty środek transportu.

11. Panikujesz przy pierwszym śniegu i gdy temperatura spada poniżej -3 stopni.

12. Absolutnie nie dziwi cię fakt, że urzędnik nie zna języka angielskiego, za to pani siedząca na portierni tak.

13. Nie kupujesz owoców i warzyw w supermarketach. Od tego są place targowe.

14. Z sentymentu jeździsz ciągle metrem 3, bo wiesz, że niedługo i na tej linii będą jeździły nowe wagony. Jednocześnie po przejechaniu metrem 4 stwierdzasz, że to już nie jest Budapeszt.

15. Zdajesz sobie sprawę, że to co umówione nigdy do końca nie jest pewne. Zorganizowali ci wyjazd służbowy? Nie będziesz go na 100% pewna dopóki się nie skończy.

16. Gdy umawiasz się z kimś na 20, przychodzisz najwcześniej o 20:45. W przeciwnym wypadku możesz być pewna, że zastaniesz gospodarzy totalnie nieprzygotowanych.

17. Gdy umawiasz się do kogoś na dopołudniową kawę, nic nie planujesz na resztę dnia. Możesz być pewnym, że będziesz zmuszony zostać na obiad, podwieczorek i wieczorne wino.

18. Nigdy żaden zamek i żadna rzeka nie będzie dla ciebie tak piękna jak zamek w Budzie i Dunaj.

19. Dzień bez mięsa to dzień stracony! Prawdziwy Węgier nigdy nie zostanie wegetarianinem i ty też nie.

20. Ilekroć wyjedziesz z tego państwa, zawsze wracasz i będziesz wracać. Węgry da się tylko pokochać, lub znienawidzić.

 

Gdy pierwszy raz przyjechałam do Budapesztu, nie zachwycił mnie. Stwierdziłam, że jest brudny i wszędzie jest pełno bezdomnych. Za to spodobał mi się wtedy klimat, jaki panował na południu Węgier. Teraz po tych wszystkich latach nie ma dla mnie lepszego miejsca. Kraków jest już za mały i zbyt nudny. Wisła to tylko mały strumyczek a Wawel niewielką skałką. Węgry na zawsze już zostaną głównym kierunkiem moich podróży :-).

Tedi