Czeskie baśniowe postacie

Czesi są niesamowitym narodem. Czasami trudno mi ich zrozumieć, chociaż wiem dokładnie co mówią. Czasami nie potrafię pojąć ich zachowania. Czasami lubię ich za taką swobodę ducha, a czasami denerwuje mnie w nich wszystko. Jakiś czas temu zapytałam męża, czy Czesi mają jakieś swoje baśnie. Niemcy mają braci Grimm, my mamy kwiat paproci, a co mają Czesi?

Czasem ich baśnie mnie przerażają, chociaż te oryginalne baśnie braci Grimm także są dość drastyczne.

Otesanek 

To główny bohater bajki napisanej przez Karela Jaromira Erbena w XIX wieku. Historia dotyczy pewnego małżeństwa, które długi czas nie mogło mieć dzieci. Mąż przez to zrobił z kawałka drewna dziecko dla swej żony. Dziecko ożyło. Otesanek miał tylko jedną wadę: ciągle był głodny. Jadł tak dużo, że w efekcie zjadł także wszystko, co było w jego okolicy razem z mamą i tatą. Dość brutalne, prawda? Teraz często słyszę, jak czescy rodzice na zbyt dużo jedzące dziecko mówią właśnie “otesanek”.

Polednice

To kolejna bardzo przyjemna postać. Jest to żeńskie straszydło, które dokładnie w południe miało przychodzić po niegrzeczne dzieci. Postać pochodzi z ludowych baśni i także została opisana przez wspomnianego już Karela Jaromira Erbena w zbiorze Kytice. Ten zbiór doczekał się także bardzo dobrej ekranizacji w 2000 roku, a postać Polednicy zagrał nie kto inny, jak bardzo znany czeski aktor Boleslav Polívka (jeśli go jeszcze nie znacie, warto oglądnąć filmy, w których gra). I nie zdziwcie się, gdy w Czechach na ulicy usłyszycie, jak rodzice straszą dziecko, że przyjdzie po niego Polednice. Takie zachowanie jest tutaj częstsze niż u nas baba jaga.

Wodniki

Każdy słowiański naród ma swoje wodniki. Czesi też je mają. Są to postaci okropne. W Kyticach Karela Jaromira Erbena także występuje wodnik, który każe swoją żonę… urywając głowę ich dziecku. Masakra. Wodnik w czeskich baśniach i powieściach nazywany jest także hastrman, vasrman albo basrman. miałby on być upadłym aniołem lub umarlakiem. Kim by nie był, na pewno nie jest dobry, a jego ulubionym zajęciem jest topienie ludzi. Nikogo więc nie zdziwi, że czescy rodzice straszą swoje dzieci, żeby nie podchodziły do wody, bo je wodnik złapie. Swoją drogą dlaczego Czesi tak lubują się w straszeniu dzieci?

Hloupy Honza

Czeska kultura jest dość specyficzna. Kto zna prawdziwych Czechów, ten wie o co chodzi. Nie jest prosto ją zrozumieć. Dlatego nikogo nie zdziwi postać głupiego Honzy. Chłopak był uważany za leniwego, nieporadnego. No, po prostu za głupiego. Rodzice postanowili go wysłać w świat, aby cokolwiek z niego było, a ten głupiutki Honza wrócił okryty sławą, z bogactwem i księżniczką (oczywiście po licznych przygodach).

Hejkal

Hejkal jest leśnym duchem, który straszy podróżnych swoim straszliwym wołaniem, ale nie należy się go zbytnio bać. O ile podróżny poczęstuje go jakimś smakołykiem (jego ulubionym jest słonina), nie zrobi mu krzywdy a jeszcze zaprowadzi podróżnego do wody w razie potrzeby. Hejkal jest także określeniem na maskujący ubiór dla snajperów.

Permoníci

To taki specjalny rodzaj skrzatów, które mieszkają w podziemiach, najczęściej w kopalniach. Permonici mogli górnikom pomagać lub im szkodzić. Widać zależało to od ich humoru ;-).

Zamkowe straszydła i białe damy

W Republice Czeskiej znajdziemy sporo zamków. Każdy z tych zamków ma swoje straszydło lub białą damę. Jest ich dość sporo (liczone są w setkach). Jedną z najbardziej znanych postaci tego typu jest biała dama z zamku w Jindřichově Hradci – Marketa. Straszą także smoki, diabły, czarne psy, bezgłowi rycerze i tak dalej. Sporo jest tych straszydeł. Jest się czego bać.

Republika Czeska pełna jest ciekawych postaci baśniowych i legendarnych. Warto jest na nie zwrócić uwagę, gdy się tutaj przyjedzie, bo w sumie na każdym kroku można spotkać wodnika, czy hejkala ;-).

Zdjęcie 

Tekst został napisany w ramach projektu Klubu Polki. Jeżeli macie ochotę poczytać o postaciach baśniowych z innych stron świata, zapraszam TUTAJ :-).

Jeśli spodobał Ci się ten tekst, zostaw po sobie komentarz, polub lub udostępnij. Będzie mi bardzo miło :-).

facebook-icontwitter-iconinstagram-icongoogle-plus-2-icon

Olga Vitoš

Nie potrafię usiedzieć na jednym miejscu. Ciągle muszę coś roboć. Jestem mamą, doulą i kobietą, która uwielbia działać. Wspieram kobiety w okresie okołoporodowym a także po stracie dziecka. Prowadzę warsztaty dla kobiet w ciąży i dla rodziców. Jestem prezesem Fundacji Kocham Zapinam, dzięki której promuję bezpieczne przewożenie dzieci w samochodach. Maluję, tłumaczę z języka czeskiego oraz tworzę książki dla dzieci. Jestem także jednym z twórców akcji #MaluchyNaBrzuchy.