Piersi do przodu!

Jak ważne są piersi przy małym dziecku, nie muszę pisać. Może już nie są niezastąpione (bo mamy mleko modyfikowane), ale i tak wiele kobiet wybiera karmienie piersią (całkiem słusznie z resztą). W związku z tym piersi stają się najważniejszym atrybutem młodej mamy.

Pewnie niejedna młoda kobieta, która zachodzi w ciąże zastanawia się jak to będzie z tym biustem. Boi się, że jej piersi nie będą już takie jak kiedyś, że obwisną, że staną się nieatrakcyjne dla partnera. I co prawda piersi się zmienią, ale to nie znaczy, że będą obwisłe i nieatrakcyjne.

I tutaj najważniejszą sprawą staje się dobranie odpowiedniego stanika. Jeżeli wcześniej nie miałyście do czynienia z brafittingiem, teraz jest najwyższa pora!

Piersi w ciąży i podczas karmienia zmieniają się. Już w ciąży powiększają się i stają się bolesne. Dyskomfort jest jeszcze bardziej dotkliwy, gdy mamy nieprawidłowo dobrany biustonosz. Podczas karmienia piersią, oprócz dyskomfortu spowodowanym źle dobranym stanikiem możemy sobie zafundować zatkanie kanalików mlecznych a w konsekwencji stan zapalny (oczywiście źle dobrana bielizna nie jest jedyną przyczyną tych problemów).
Jak dobrać odpowiedni biustonosz?

Najlepiej jest poradzić się profesjonalnej brafitterki. W Polsce jest ich już coraz więcej (jesteście w lepszej sytuacji ode mnie, ponieważ na Węgrzech brafitting praktycznie nie istnieje).

Jeżeli nie mamy pod nosem brafitterki, możemy zmierzyć się same. Mierzymy obwód pod biustem na wydechu, bardzo ciasno. Obwód w biuście mierzymy luźno. Sprawdzamy swój rozmiar w tabelce (w internecie jest ich masa). Zaskoczone, że z rozmiaru 75C zrobiło się 70H?

 Teraz idziemy do sklepu i przymierzamy. To najlepsze wyjście.

Przy tym pamiętamy o kilku zasadach:

1. Zakładamy biustonosz pochylone do przody. Najpierw zapinamy obwód a dopiero potem zagarniamy biust do miseczek.

2. Obwód nie może być za luźny! To na nim ma się trzymać główny ciężar piersi. Nie może podjeżdżać nam do góry na plecach.

3. Ramiączka nie mogą być za luźne, ani za ciasne.

4. Pierś nie może być przez miseczkę podzielona. Nic nie wystaje nam pod pachami ani na plecach! Fiszbina okala całą pierś.


A teraz co nam to da:

– Nic nas nie będzie uwierać!
– Piersi nie obwisną a te już lekko obwisłe poprawią swój wygląd!
– Nagle okazuje się, że z małych piersi mamy całkiem, całkiem sprzęt!
– Dobrze dobrany biustonosz poprawia kondycje kręgosłupa!
I jak to się ma do ciąży i karmienia? Bo niestety rozmiar nam się zmienia i trzeba by było co chwilę nowy biustonosz kupować (a te dobre wcale takie tanie nie są). Zaraz po ciąży zastosowałam taktykę kupienia biustonosza za ciasnego w obwodzie. Po porodzie miałam prawie 85 cm w obwodzie (pod biustem oczywiście) a kupiłam biustonosz z obwodem 70 i odpowiednio dużą miseczką (mierzyłam, gdy piersi były pełne). Do tego dokupiłam rozszerzacz obwodu. Dzięki temu używałam ten biustonosz przez cały okres karmienia. W nocy spałam w sportowym. W ciąży już tak łatwo nie było, bo nie miałam dostępu do dobrych biustonoszy a te które miałam były już za ciasne.

A na koniec mała anegdotka jak to usiłowałam w pewnym sklepie bieliźniarskim kupić bieliznę (ależ odkrycie!) na ślub.

Ja (do ekspedientki): Poszukuję ładnego biustonosza w kolorze beżowym w rozmiarze 70I.

Ekspedientka (ze zdziwieniem i wręcz oburzeniem): I? Pani na pewno nie nosi I! Takich rozmiarów to przecież nie produkują!

Ja: Ależ oczywiście, że produkują i ja dobrze znam swój rozmiar.

I wyszłam ze sklepu :-).

Grafiki pochodzą ze strony: KLIK

Tedi

Olga Vitoš

Nie potrafię usiedzieć na jednym miejscu. Ciągle muszę coś roboć. Jestem mamą, doulą i kobietą, która uwielbia działać. Wspieram kobiety w okresie okołoporodowym a także po stracie dziecka. Prowadzę warsztaty dla kobiet w ciąży i dla rodziców. Jestem prezesem Fundacji Kocham Zapinam, dzięki której promuję bezpieczne przewożenie dzieci w samochodach. Maluję, tłumaczę z języka czeskiego oraz tworzę książki dla dzieci. Jestem także jednym z twórców akcji #MaluchyNaBrzuchy.