Jedna zła decyzja a zmienia wszystko

Jadę do pracy i słyszę w radio informację, że na obwodnicy znowu zdarzył się wypadek. Przeklinam w duszy, bo znowu spóźnię się do pracy przez jakiegoś kretyna, który nie potrafi jeździć bezpiecznie. Oddycham z ulgą, bo w dalszej części wiadomości informują, że wypadek jest na obwodnicy w stronę Katowic. Uf! Dojadę bez korków!

Korek i tak mnie łapie, bo zablokowana obwodnica, to zablokowany cały Kraków, a przynajmniej jego część.

Jedna decyzja, a zmienia wszystko.

Ktoś podjął złą decyzję. Jechał za szybko/za wolno. Stracił panowanie nad kierownicą. Przez tę jedną głupią decyzję tysiące ludzi spóźni się do pracy. Tysiące ludzi nie zdąży spokojnie wypić w pracy porannej kawy. Na tysiące ludzi czeka w pracy niezadowolony szef. Ci ludzie już mają zepsuty dzień. Być może przez to nie uda im się zrobić tego, co mieli zaplanowane. Być może przez to nie dostaną wymarzonego od dawna awansu. Być może przez złą decyzję jednego człowieka będą musieli później wracać do domu. Być może będą już tak zdenerwowani, że sami spowodują kolejny wypadek.

Jedna zła decyzja, a wpływa na tysiące ludzi.

Gdzieś w przedszkolu bawi się mała dziewczynka, która jeszcze nie wie, że jej tata walczy o życie w szpitalu. Niedaleko kobieta właśnie zaczęła rodzić i bezskutecznie próbuje się dodzwonić do męża. Miał jechać do pracy. Nie dojechał. Na poród pierworodnego syna też już nie dojedzie. Będzie szczęściarzem jeżeli uda mu się kiedykolwiek zobaczyć własnego syna. Ale to przecież nie ważne, bo jeden człowiek musiał akurat zmienić stację radiową w swoim samochodzie. Bo on musi właśnie odebrać dzwoniący telefon. Bo on musi pokazać na drodze, kto jest mistrzem kierownicy.

Tą samą drogą jechał ojciec z córką. Miał zawieźć ją do przedszkola. Był skupiony. Jechał ostrożnie. Niestety ktoś w samochodzie przed nim nie pomyślał o innych ludziach na drodze. Ojciec nie zdążył wyhamować. Nie mógł zdążyć. Dobrze, że dziecko było w foteliku. Kierowca nie miał aż tyle szczęścia.

Jedna głupia decyzja jednego człowieka, która całkowicie zmienia mój dzień.

Nie dojechałam do pracy na czas. Nie wypiłam sobie w spokoju kawy. Od razu miałam zepsuty humor. Szef się krzywo na mnie patrzył, bo przyszłam 5 minut spóźniona. Cały dzień nic mi już nie wychodziło, a wieczorem nie byłam najmilsza dla własnej rodziny. I tak miałam szczęście, że nie wzięłam udziału w wypadku. Jedna decyzja, która zmienia wszystko. Tylko jedna zła decyzja…

Tedi

* Zdjęcie pochodzi z Pixabay

Olga Vitoš

Nie potrafię usiedzieć na jednym miejscu. Ciągle muszę coś roboć. Jestem mamą, doulą i kobietą, która uwielbia działać. Wspieram kobiety w okresie okołoporodowym a także po stracie dziecka. Prowadzę warsztaty dla kobiet w ciąży i dla rodziców. Jestem prezesem Fundacji Kocham Zapinam, dzięki której promuję bezpieczne przewożenie dzieci w samochodach. Maluję, tłumaczę z języka czeskiego oraz tworzę książki dla dzieci. Jestem także jednym z twórców akcji #MaluchyNaBrzuchy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *