FAM, czyli o naturalnych metodach wyznaczania płodności

Jakiś czas temu napisała do mnie maila Dorota Wróbel. Zainteresowało ją, że czasami piszę o naturalnych metodach wyznaczania płodności. Tak, te metody stosuję już od kilku lat i dlatego zainteresował mnie projekt Doroty CyklOVO. Czytałam sobie stronkę i okazało się, że wiedzę praktyczną mam, ale z teorią to już u mnie nie tak najlepiej, więc dzięki Dorocie zaczęłam się dodatkowo dokształcać w temacie.

Dzisiaj mam dla Was wywiad z Dorotą na temat FAM, CyklOVO i generalnie jej osoby. Przeczytajcie, bo to jedna z ciekawszych osób, z którą miałam przyjemność rozmawiać, a do tego jej wiedza na temat naturalnych metod wyznaczania płodności jest ogromna. Warto skorzystać ;-).

Co to jest FAM i czym się różni od NPR?

FAM (Fertility Awareness Methods) to metody służące do wyznaczania dni płodnych i niepłodnych poprzez obserwację procesów zachodzących w cyklu: pojawiania się i zanikania objawów płodności takich jak śluz oraz zmian podstawowej temperatury ciała. Wielu osobom kojarzy się to wciąż z kalendarzykiem i obliczeniami, jednak podstawą FAM jest rozpoznawanie, a nie prognozowanie. FAM traktuje się jak coś w rodzaju naturalnej i ekologicznej antykoncepcji, jednak ja wolę patrzeć na to jak na wielofunkcyjne narzędzie, które można wykorzystywać w różnych celach: zarówno po to, aby ciąży skutecznie zapobiegać, jak i po to, by zwiększyć prawdopodobieństwo zajścia w nią. Rozpoznawanie płodności ma też duże znaczenie w diagnostyce i leczeniu zaburzeń hormonalnych.

NPR, czyli Naturalne Planowanie Rodziny to pewien zespół postaw, przekonań i wartości, wypływający ze światopoglądu ukształtowanego w ramach teologii katolickiej. Ten światopogląd zakłada między innymi to, że ograniczanie i blokowanie płodności w jakikolwiek sposób jest nieetyczne, a jedynym właściwym sposobem na uniknięcie nieplanowanej ciąży jest rezygnacja ze współżycia w okresach płodności. W ten sposób NPR wykorzystuje w swojej praktyce metody rozpoznawania płodności, czyli FAM. Niestety, z różnych względów wciąż bardzo często utożsamia się sam fakt rozpoznawania płodności z NPR. Pewnie dlatego zapobieganie ciąży w oparciu o wiedzę o płodności kojarzy się wielu osobom z metodą dla katoliczek. Tymczasem jest to metoda dla każdej kobiety, bez względu na wyznanie (lub jego brak) i światopogląd.

Naturalne metody wyznaczania płodności zazwyczaj stosuje się, gdy chce się mieć dzieci, ale czy ta metoda jest naprawdę skuteczna w przypadku zapobiegania ciąży?

Tak, jak najbardziej! Istnieje wiele badań potwierdzających bardzo wysoką skuteczność metod objawowo-termicznych. Najnowsze, opublikowane w 2007 roku wskazuje, że skuteczność idealna metody objawowo-termicznej opracowanej przez niemiecką Grupę Roboczą NFP to 99,5% dla stosowania wyłącznego i 99,4% dla stosowania łącznie z antykoncepcją barierową. Skuteczność praktyczna wynosi odpowiednio 98,4% oraz 98,1%. A więc w przypadku bezbłędnego stosowania, FAM jest równie skuteczne, co jednoskładnikowe pigułki antykoncepcyjne. W przypadku stosowania z uwzględnieniem błędów – skuteczność jest nawet wyższa. Zresztą to nic dziwnego, bo wbrew pozorom łatwiej jest popełnić błąd w stosowaniu pigułki (spóźnić się z przyjęciem tabletki lub pominąć ją) niż w interpretacji karty cyklu – tym bardziej, że w razie wątpliwości zawsze można zasięgnąć rady konsultanta.

A oprócz badań – znam wiele kobiet, którym FAM umożliwiło skuteczne zarządzanie płodnością na przestrzeni wielu lat, dzięki czemu zostały matkami dokładnie wtedy, kiedy to zaplanowały lub nie zostały nimi w ogóle, bo tego nie planowały. Sama wykorzystuję FAM w praktyce od 2 lat i potwierdzam ich skuteczność własnym przykładem – jak na razie zaliczam się do tej drugiej grupy. 🙂

Jakie są dodatkowe korzyści ze stosowania FAM?

Oprócz zarządzania płodnością, FAM pozwala ustalić dość precyzyjnie termin kolejnej miesiączki szczególnie przy niereglarnych cyklach, zdiagnozować stan zdrowia, wykrywać nieprawidłowości i wdrażać odpowiednie leczenie. Poza tym wiele kobiet potwierdza, że zyskanie świadomości cyklu i płodności wiąże się z satysfakcją, wzrostem poczucia kobiecości i kontroli nad własnym ciałem. Stosowanie FAM w celach antykoncepcyjnych pozwala również wzmocnić więź z partnerem poprzez uświadomienie sobie wzajemnej odpowiedzialności za prokreację – dzięki temu antykoncepcja przestaje być wyłącznie sprawą kobiety.

Skąd się wziął u Ciebie pomysł na Cyklovo?

Kilka lat temu, wraz z grupą koleżanek doszłyśmy do wniosku, że brakuje inicjatywy wolnej od przekazów światopoglądowych. Nie podobało nam się to, że wszystkie kursy i materiały szkoleniowe w Polsce są kierowane wyłącznie do par katolickich. Chciałyśmy stworzyć miejsce, w którym każda kobieta będzie mogła uczyć się FAM w poszanowaniu swoich własnych przekonań. Założyłyśmy wówczas stowarzyszenie i prowadziłyśmy wykłady, szkolenia grupowe oraz konsultacje indywidualne. Jednak każda z nas miała swoją własną wizję przedsięwzięcia, dlatego po pewnym czasie wstrzymałyśmy działalność. Zrozumiałyśmy, że mamy wspólny cel, ale zupełnie inne pomysły na jego realizację. W ten sposób powstało Centrum Kobiety, założone przez Kasię Cynowską, zajmujące się szkoleniami i budowaniem świadomości, oraz CyklOVO, nastawione na przekazywanie wiedzy i wsparcie w kwestiach „technicznych”.

Do kogo skierowany jest Twój projekt?

Chciałabym, żeby CyklOVO służyło kobietom na wszystkich etapach doświadczania cyklicznej płodności i we wszystkich sytuacjach – często nietypowych lub problematycznych – z nią związanych.

Dlaczego sama zaczęłaś stosować FAM?

Obserwacje zaczęłam jeszcze w liceum, mając niespełna 17 lat. Dowiedziałam się o takiej możliwości od mojej Mamy i ten temat bardzo mnie zainteresował. Zaczęłam obserwować swoje cykle sama dla siebie, z ciekawości.

Praktyczne stosowanie FAM w zarządzaniu płodnością wybrałam trochę metodą eliminacji z przyczyn zdrowotnych. Mam przeciwwskazania do stosowania antykoncepcji hormonalnej, a jednocześnie w tym momencie zdecydowanie nie planuję macierzyństwa. FAM było po prostu najodpowiedniejszą z wielu możliwości.

Czy dzielisz się ze swoją wiedzą z przyjaciółmi, znajomymi? Jak podchodzą oni do tego typu metod wyznaczania płodności?

Tak, i reakcje są bardzo różne. Wiele osób zachowuje swój sceptycyzm i nie daje wiary badaniom dowodzącym skuteczności FAM. Inni z kolei są zaskoczeni i okazują zainteresowanie tematem. Zauważyłam, że bardziej otwarci są mężczyźni, kobiety natomiast nieco trudniej przekonać.

Przyjęło się, że naturalne metody określania płodności są ściśle związane z ideologią religijną, dlatego wielu ludzi od razu je odrzuca. Jak starasz się te osoby przekonać, że FAM nie ma nic wspólnego z ideologią religijną?

Przede wszystkim wybieram takie sformułowania, które nie odwołują się do ideologii i wskazują, że kieruję swój przekaz do każdego bez wyjątku. Nie używam takich określeń jak na przykład „planowanie rodziny”, bo nawet w zastosowaniu antykoncepcyjnym nie musi chodzić o rodzinę. FAM stosują nie tylko te pary, które planują dzieci w późniejszym czasie, lecz także i te, które bezwzględnie i bezterminowo chcą zapobiegać ciąży. Z tych samych powodów konwencjonalne formy„odkładanie poczęcia” czy „małżonkowie” zastępuję „zapobieganiem ciąży” i „partnerami”. Bo ciążę nie zawsze się odkłada na później, a kobieta i mężczyzna niekoniecznie muszą być małżeństwem.

Staram się jednak nie krytykować podejścia ideowego, jeśli nie ma ku temu powodów. Każdy ma prawo działać według swoich przekonań. Chcę tylko podkreślać, że podejście religijne nie jest „jedynym słusznym”, lecz jednym z możliwych.

Czy masz jakieś plany i marzenia związane z Cyklovo?

Chciałabym, aby w najbliższym czasie udało nam się sfinalizować akcję crowdfundingową i wzbogacić serwis o wirtualną kartę cyklu. To naprawdę potrzebna inicjatywa, bo w polskim internecie właściwie nie ma takiego programu. Było kilka prób stworzenia czegoś podobnego, ale funkcjonalność tych serwisów pozostawia wiele do życzenia. Poza tym większość z nich ma ograniczenia wynikające ze światopoglądowych i religijnych zapatrywań twórców. Zależy mi też na zbudowaniu społeczności skupionej wokół CyklOVO. Dla mnie ten projekt to nie tylko startup – to przede wszystkim misja. I dlatego nie wyobrażam sobie tworzenia narzędzi bez wsłuchiwania się w potrzeby kobiet i pozostawania z nimi w stałym kontakcie.

Pozostaje nam tylko życzyć Dorocie samych sukcesów i zrealizowania planów 🙂

Tedi

Jeśli spodobał Ci się ten tekst, zostaw po sobie komentarz, polub lub udostępnij. Będzie mi bardzo miło :-)

facebook-icontwitter-iconinstagram-icongoogle-plus-2-icon

Olga Vitoš

Nie potrafię usiedzieć na jednym miejscu. Ciągle muszę coś roboć. Jestem mamą, doulą i kobietą, która uwielbia działać. Wspieram kobiety w okresie okołoporodowym a także po stracie dziecka. Prowadzę warsztaty dla kobiet w ciąży i dla rodziców. Jestem prezesem Fundacji Kocham Zapinam, dzięki której promuję bezpieczne przewożenie dzieci w samochodach. Maluję, tłumaczę z języka czeskiego oraz tworzę książki dla dzieci. Jestem także jednym z twórców akcji #MaluchyNaBrzuchy.

11 myśli na temat “FAM, czyli o naturalnych metodach wyznaczania płodności

  • Marzec 30, 2016 o 11:58 am
    Permalink

    Niestety ta metoda do mnie nie przemawia i jestem w tej grupie sceptyków, ale innym z pewnością metoda ta się przyda.

    Odpowiedz
    • Kwiecień 1, 2016 o 10:49 am
      Permalink

      Sceptycy też są na świecie potrzebni ;-). Kiedyś miałam podobne stanowisko względem naturalnych metod wyznaczania płodności. Zdanie zmieniłam i bardzo się z tego cieszę 🙂

      Odpowiedz
  • Marzec 30, 2016 o 12:35 pm
    Permalink

    U mnie cieżko wyznaczyć dni płodne, bo często po prostu nie mam jajeczkowania, nie moge zajść w wymarzoną ciążę 🙁

    Odpowiedz
  • Kwiecień 1, 2016 o 10:08 am
    Permalink

    Nie wiem, jak skomentować ten tekst. Ta wiedza to jakby część kursu przedmałżeńskiego. Wiem, choć byłam tylko na jednym spotkaniu…

    Odpowiedz
    • Kwiecień 1, 2016 o 10:48 am
      Permalink

      Naturalne metody wyznaczania płodności nie muszą mieć nic wspólnego z małżeństwem, ani tym bardziej z religią. Ale człowiek to sobie uświadamia dopiero wtedy, gdy głębiej się nad nimi zastanowi i gdy wreszcie zrozumie, że antykoncepcja hormonalna nie jest do końca zdrowa. Dobrze być świadomym wszystkich możliwości, zanim dokona się wyboru.

      Odpowiedz
  • Kwiecień 1, 2016 o 10:19 am
    Permalink

    cóż na sceptycyzm względem metody wpływa sposób edukacji szkolnej w zakresie płodności – przynajmniej za moich czasów – lata 90. mówiło się o prezerwatywie i antykoncepcji hormonalnej jako najskuteczniejszych metodach. Nawet na biologii sprawa była potraktowana po łebkach i mimo, że już są dowody naukowe skuteczności – wielu nadal nie wierzy. Szkoda. Fajna inicjatywa, żeby to zmienić.

    Odpowiedz
    • Kwiecień 1, 2016 o 10:46 am
      Permalink

      Tak, zwłaszcza, że tego typu metody są często kojarzone z ideologią religijną, co jeszcze bardziej negatywnie wpływa na opinię o nich. Problem zaczyna się dopiero wtedy, gdy odkrywa się, że antykoncepcji hormonalnej nie można u siebie stosować (to wcale nie jest mała ilość kobiet), a prezerwatywa na dłuższą metę denerwuje (że o kosztach już nie wspomnę).

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *