Ciąża i alergia

Słowo “alergia” jeszcze kilka lat temu było mi praktycznie obce. Jedyne z kim mi się kojarzyło, to z własną siostrą, która z alergiami walczy od zawsze. U mnie alergii nie było.

Do czasu, aż zaczęłam się starzeć dorosłam, a potem zaszłam w ciążę.

Już na studiach zaczęło mnie męczyć dziwne uczulenie na słońce. Pojawiało się tylko wiosną, przy pierwszym mocniejszym słońcu. Po pierwszym opaleniu skóry alergia już się nie pojawiała. Do następnego roku. Było to do przeżycia. Trochę śmiesznie wyglądały moje ręce na początku wiosny, ale szybko przechodziło i mogłam się cieszyć niczym niezmąconym opalaniem.

Kilka lat później postanowiłam mieć dziecko, więc zaszłam w ciążę. Akurat większa jej część trwała zimą, ale końcówka przypadła na piękną i niesamowicie zimną wiosnę 2013 roku (pamiętacie bałwany na Wielkanoc?). Całą ciążę starałam się dbać o siebie, a że kondycja fizyczna jest dla mnie ważna, starałam się codziennie robić dłuższe spacery (na miarę moich sił oczywiście). Akurat mieszkałam wtedy w Budapeszcie tuż koło pięknego parku Városliget i tam właśnie na te spacery chodziłam. 1-2 godzinki codziennie wystarczały, aby moje mięśnie nie zanikły całkowicie. Niestety wraz z nadejściem wiosny (tej prawdziwej), spacery po parku stały się dla mnie nieprzyjemne. Pojawiło się drapanie w gardle, lejący się katar, szczypanie oczu i opuchnięcie śluzówek (zwłaszcza puchnięcie gardła było mało przyjemne). Początkowo nie wiedziałam o co chodzi. Nie miałam wcześniej do czynienia z takimi alergiami. Szybko jednak zorientowałam się, że to alergia na pyłki, najprawdopodobniej drzew. Poczytałam trochę o tym w internecie i dowiedziałam się, że zmiany hormonalne w ciąży mogą nasilać objawy lub wręcz spowodować różne alergie. Doczytałam się także, że po ciąży objawy te zazwyczaj mijają. U mnie nie minęły… W końcu wykonałam nawet testy i okazało się, że się nie myliłam. Między innymi wyszło mi wtedy uczulenie na brzozę.

Wtedy pomyślałam, że to w sumie nic strasznego. Mogę się odczulić, a do tego brzoza nie kwitnie zbyt długo.

A potem znowu zaszłam w ciążę i do uczulenia na brzozę doszły kolejne, ponieważ brzoza już dawno przestała pylić, a ja za każdym razem, gdy idę po parku lub ulicy z ogródkami mam te same objawy, co wcześniej. Prawdopodobnie do mojej listy uczuleń doszedł czarny bez i jeszcze jeden krzew o białych kwiatach, którego nazwy nie znam. Akurat kwitną i co koło nich przejdę, to mam ochotę wydrapać sobie oczy, nos i gardło…

Ale spokojnie, nie oznacza to, że każda ciężarna dostanie alergię ani że każda alergiczka będzie się w ciąży bardziej z alergiami męczyła. Bywa czasem tak, że właśnie ciąża powoduje zmniejszenie objawów alergii. Wielka loteria. Nigdy nie wiadomo, jak będziemy się w ciąży czuć.

A jak już alergia wystąpi?

Najlepiej jest wtedy unikać alergenów. Nie jest to problemem, gdy mamy do czynienia z alergią na przykład pokarmową. Uczulający produkt można z diety wyeliminować. Pyłki są większym problemem. Nie da się przecież zamknąć w domu. Jednak da się chociaż trochę zminimalizować ilość uczulających pyłków w swoim otoczeniu. Ja wybieram spacer do lasu zamiast do parku. O ile oczywiście mam możliwość wyboru, bo Smok często woli jednak plac zabaw, który znajduje się w parku. Akurat mnie uczulają bardziej parkowe drzewa i krzewy niż te leśne.

W przypadku niezbyt ciężkich objawów alergii możemy ratować się domowymi sposobami. Nos można płukać wodą morską lub solą fizjologiczną. To trochę pomaga zmniejszyć objawy alergii. Można także sięgnąć po wapno, które ma działanie odczulające.

Pamiętaj jednak, że każdą alergię należy skonsultować. Przede wszystkim o niej powinien wiedzieć ginekolog, a w razie cięższych objawów należy także zgłosić się do alergologa.

Bywa czasem, że nie da obejść się bez leków odczulających. Zbyt gwałtowne objawy alergii mogą także zagrażać maleństwu (na przykład duszności). Jednak w ciąży nie należy nic brać na własną rękę. Każdy lek musi być odpowiednio dobrany przez alergologa oraz skonsultowany z ginekologiem.

Alergia to nie jest koniec świata, a ciąża trwa tylko 9 miesięcy. Jeżeli już przed ciążą męczymy się z dość nieprzyjemnymi alergiami, warto spróbować odczulić się zanim postaramy się o dziecko. Dzięki temu przynajmniej w ciąży objawy alergii będą znacznie mniejsze lub nie będzie ich wcale. Można także zaplanować ciążę na czas dla nas najbardziej dogodny. O ile oczywiście ciążę da się zaplanować. Wszyscy wiemy, że nie jest to takie proste ;-).

Tedi

Jeśli spodobał Ci się ten tekst, zostaw po sobie komentarz, polub lub udostępnij. Będzie mi bardzo miło :-).

facebook-icontwitter-iconinstagram-icongoogle-plus-2-icon

Olga Vitoš

Nie potrafię usiedzieć na jednym miejscu. Ciągle muszę coś roboć. Jestem mamą, doulą i kobietą, która uwielbia działać. Wspieram kobiety w okresie okołoporodowym a także po stracie dziecka. Prowadzę warsztaty dla kobiet w ciąży i dla rodziców. Jestem prezesem Fundacji Kocham Zapinam, dzięki której promuję bezpieczne przewożenie dzieci w samochodach. Maluję, tłumaczę z języka czeskiego oraz tworzę książki dla dzieci. Jestem także jednym z twórców akcji #MaluchyNaBrzuchy.

7 myśli na temat “Ciąża i alergia

  • Czerwiec 15, 2016 o 1:09 pm
    Permalink

    Na szczęście żaden z członków naszej rodziny nie boryka się z alergią, ale domyślam się, że musi to być bardzo uciążliwe. Mam nadzieję, że nie da się Wam zbyt mocno we znaki. Pozdrawiam.

    Odpowiedz
    • Czerwiec 16, 2016 o 9:41 am
      Permalink

      Na szczęście moja alergia nie jest bardzo uciążliwa. Objawy pojawiają się tylko w pobliżu kwitnącego krzaka a i tak widziałam gorsze alergie 😉

      Odpowiedz
  • Czerwiec 15, 2016 o 3:27 pm
    Permalink

    U nas niestety jest alergia na zboże, które rośnie w sąsiadów w zasadzie dookoła naszego domu. W tym roku chyba niestety zdechnę, bo leków nie mogę brać 😉

    Odpowiedz
  • Czerwiec 15, 2016 o 10:16 pm
    Permalink

    Alergia nas (mnie i moich najbliższych) nie dotyczy, jeszcze. Ale podobno może się ujawnić w każdej chwili. Dużo zdrowia życzę i łagodnych przejść:)

    Odpowiedz
    • Czerwiec 16, 2016 o 9:39 am
      Permalink

      Właśnie kiedyś myślałam, że alergia jest od urodzenia, a tu takie zaskoczenie 😀

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *