10 pozytywnych stron bycia w ciąży

Ciąża to dość ciekawy stan. Każdy w niej czuje się inaczej. Jedne kwitną, inne więdną. Ja jestem gdzieś pośrodku, bo niby wyglądam dobrze (moja cera i włosy nigdy nie były takie piękne), to jednak czuję się jak knedla, wieloryb, opuchnięty hipopotam a to dopiero połowa! Zdecydowanie nie lubię być w ciąży dlatego szukam w niej jakiś pozytywnych stron, bo przecież w każdej sytuacji takie są.

  1. Niepodważalnym pozytywem ciąży jest stworzenie nowego życia. Kto chociaż raz trzymał w rękach noworodka, kto choć raz dostał buziaka od dwulatka i przytulał zrozpaczonego trzylatka, bo motylek odleciał, ten wie, że posiadanie dzieci jest niesamowitą sprawą. Dla samego faktu warto jest poświęcić te kilka miesięcy gorszego samopoczucia, wymiotów, czucia się jak kluska, wyskakiwania kolejnych rozstępów, zadyszki po przejściu dziesięciu metrów i niemożności napicia się zimnego piwa w letni wieczór. Ja niedawno nie miałam żadnych wątpliwości i postanowiłam sprowadzić na świat drugiego malucha, mimo że wiedziałam jak koszmarnie czuję się będąc w ciąży.
  2. Możesz założyć na siebie cokolwiek, bo i tak we wszystkim wyglądasz mało atrakcyjnie. Ciężarne już tak mają. Spodnie, które nie przylegają idealnie do ciała nie są już powodem do zażenowania. No przecież nie będziesz kupować specjalnych spodni na kilka miesięcy, z czego połowa przypada na czas upałów. Przy okazji bezkarnie możesz nosić koszulki swojego mężczyzny. Chciał mieć dziecko, to niech teraz pożycza ci ubrania ;-).
  3. Nie musisz zakładać niewygodnych szpilek. W normalnym stanie uwielbiam chodzić w szpilkach, ale muszę przyznać, że nie jest to najwygodniejsze obuwie. Teraz nawet na oficjalne wyjście zakładam baletki lub płaskie sandały. W ciąży jestem, boli mnie kręgosłup, więc obcasy nie wchodzą w grę.
  4. Z pozytywnych stron bycia w ciąży trzeba też wymienić możliwość bezkarnego leniuchowania. Takie leniuchowanie jest nawet wskazane! Kobieta ciężarna powinna o siebie dbać i dużo odpoczywać. Obiad? Zakupy? Spacer ze starszym dzieckiem? Niech inni się tym zajmą. Ty weź dobrą książkę i poleż na kanapie.
  5. Nikt nie wmusza ci alkoholu. Teraz to i tak nie jest dla mnie żaden problem, ale kilka lat temu jeszcze chodziłam na imprezy, gdzie ludzie uważali, że chociaż jednego kieliszka trzeba się napić. Nie zawsze miałam ochotę na alkohol. Gdy jesteś w ciąży, odmawianie alkoholu to banalnie proste zadanie.
  6. Świetne w ciąży są także odczuwalne ruchy maleństwa. Uwielbiam położyć się wygodnie z rękami na brzuchu i delektować się tymi kopniakami. Kto zna to uczucie, wie o czym piszę. I nawet te nieprzyjemne kopniaki w pęcherz podczas prowadzenie samochodu mi nie przeszkadzają.
  7. Z pozytywnych stron bycia w ciąży warto wymienić także możliwość kupowania bez kolejki. Komu tak jak mi czasami spada poziom cukru we krwi, wie, że czasami ciężko ustać w kolejce nawet bez dodatkowego brzucha. Teraz, gdy tylko czuję, że robi mi się słabo, proszę osoby w kolejce o przepuszczenie mnie. Najczęściej nie ma z tym problemów, chociaż prawa tego nie nadużywam i gdy czuję się dobrze, zawsze swoje odstoję :-).
  8. Ciąża to także świetny pretekst, aby delikatnie wprowadzić starszaka w problematykę różnic płci i pochodzenia dzieci. Dziecko zacznie w końcu zadawać pytania. Na widocznym przykładzie łatwiej będzie nam wszystko wytłumaczyć. W sensie, że w brzuchu rośnie maluszek ;-). Ja bardzo lubię opowiadać Smokowi, jak rośnie maluch w brzuchu od samego początku.
  9. Ciąża bardzo często oprócz wielkiego brzucha i rozstępów powoduje także poprawienie się cery i kondycji włosów. U mnie to działa. Moja cera i moje włosy nigdy nie były takie wspaniałe. Szkoda, że po porodzie cera wróci do normy a włosy wypadną…
  10. Uwielbiam także świadomość, że przynajmniej przez 9 miesięcy (a nawet dłużej) dzięki ciąży nie pojawia się okres. Możesz zawsze iść na basen. Możesz zawsze iść na plażę i nie musisz planować wakacji na środek cyklu. No dobra, z tym planowaniem to i tak różnie bywa, bo w ciąży generalnie ciężko o dobre wakacje. Za to okresu nie ma, comiesięcznego bólu nie ma, PMS-u nie ma. Żyć nie umierać :-D.

Jak wiemy ciąża ma swoje wady ale warto w niej poszukać także pozytywnych stron. Zazwyczaj o wadach zapomina się bardzo szybko po porodzie a pozytywy wspomina się potem latami.

Tedi

Jeśli spodobał Ci się ten tekst, zostaw po sobie komentarz, polub lub udostępnij. Będzie mi bardzo miło :-).

facebook-icontwitter-iconinstagram-icongoogle-plus-2-icon

Olga Vitoš

Nie potrafię usiedzieć na jednym miejscu. Ciągle muszę coś roboć. Jestem mamą, doulą i kobietą, która uwielbia działać. Wspieram kobiety w okresie okołoporodowym a także po stracie dziecka. Prowadzę warsztaty dla kobiet w ciąży i dla rodziców. Jestem prezesem Fundacji Kocham Zapinam, dzięki której promuję bezpieczne przewożenie dzieci w samochodach. Maluję, tłumaczę z języka czeskiego oraz tworzę książki dla dzieci. Jestem także jednym z twórców akcji #MaluchyNaBrzuchy.

12 myśli na temat “10 pozytywnych stron bycia w ciąży

  • Maj 24, 2016 o 10:42 am
    Permalink

    Ja za to lubię być w ciąży, chociaż czasem sobie narzekam na to lub na tamto. Zwłaszcza, że zostało mi 35 dni i jeśli do tej pory myślałam, że trudno mi wstać z łóżka, to się myliłam 😉

    Odpowiedz
  • Maj 24, 2016 o 11:40 am
    Permalink

    Z tym przepuszczaniem w kolejce albo ustepowaniem miejsca kobietom w ciazy albo z maluchami to niestety roznie bywa. W sumie to tylko 9 miesiecy wiec warto znalezc plusy

    Odpowiedz
    • Maj 29, 2016 o 10:34 am
      Permalink

      Mi się już kilka razy zdarzyło, że mnie w kolejce przepuścili, ale z brzuchem. Za to gdy synek czasami nie był zbyt skory do czekania w kolejce (ładnie powiedziawszy), nigdy nikogo nie ruszyło, żeby mnie przepuścić…

      Odpowiedz
  • Maj 25, 2016 o 2:12 pm
    Permalink

    Ach , gdybym tak mogła jeszcze raz tego doświadczyć!!!! Pierwsza ciążą była cudowna, prawie bezobjawowa, ale za to długo wyczekiwana 🙂

    Odpowiedz
  • Maj 29, 2016 o 11:02 am
    Permalink

    Fakt pmsu w ciąży nie ma, ale i bez tego hormony szaleją i momentami masz dość ludzi i całego otoczenia. Co do punktu siódmego, jest to faktycznie plus… ale pamiętam jak w ciąży miałam robioną glukozę (fuj!) I zostałam poproszona o wejście bez kolejki, oburzenie starszych pań sięgnęło zenitu.

    Odpowiedz
    • Maj 29, 2016 o 11:09 am
      Permalink

      jakieś 7 dni po porodzie musiałam udać się do lekarki po receptę na antybiotyk (zapalenie piersi). Tłum ludzi, a ja nadal ledwo siedziałam i stałam. Wyszła z gabinetu pielęgniarka, bo wiedziała, że przyjdę i poprosiła ludzi, aby mnie przepuścili, bo niedawno rodziłam. Gdy od lekarki wyszłam, wszyscy byli oburzeni, że weszłam bez kolejki….

      Odpowiedz
  • Maj 29, 2016 o 11:03 am
    Permalink

    Mnie się najbardziej podoba punkt nr 10 🙂 Jak masz już doświadczenie, to napisz o dziesięciu pozytywnych stronach porodu, bo 37 tygodniu zaczęło mnie to interesować ;P

    Odpowiedz
  • Maj 30, 2016 o 7:08 am
    Permalink

    Ojej, ciekawe 🙂 Nie planuję ciąży ale ciekawe spostrzeżenia!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *