Uszytki

Śliniaczki

Jakiś czas temu kupiłam piękną kraciastą flanelę. Akurat Smok zaczął się znowu dość obficie ślinić (od kilku tygodni próbują wyleźć dolne trójki). W związku z tym uszyłam mu śliniaczki. 

Uszycie śliniaczka jest banalnie proste i nawet niewprawiony człek (taki jak ja), da sobie z tym radę. Śliniaczki są dwustronne i zapinane na napy. Zastanawiam się czy by młodemu nie uszyć do kompletu kraciastej koszuli? Ale to trochę wyższa szkoła jazdy, więc pewnie poczekam na lepszą wenę :-).

A tak śliniaczki wiszą sobie na kojcu:

Tedi