II edycja DZIECKA NA WARSZTAT

Pingwiny i inne zjawiska Antarktydy – Dziecko Na Warsztat

Z niedowierzaniem spojrzałam ostatnio na kalendarz i okazało się, że kolejny warsztat zbliża się wielkimi krokami. Trzeba się było wziąć do roboty, a ja nadal nie miałam ciekawych pomysłów. Z chęcią poszłabym do zoo pokazać Smokowi pingwiny, albo chociaż foki (w krakowskim zoo chyba nie ma pingwinów). Przypomniałam sobie, jak w zeszłym czerwcu spacerowaliśmy po zoo w Budapeszcie. Były tam i pingwiny i foki, które miały akurat występ. Ale do rzeczy.

Warsztat z niespełna dwulatkiem to spore wyzwanie. Taki maluch nie potrafi jeszcze samodzielnie wykonać wielu rzeczy. Na warsztatach uczymy się przede wszystkim nowych słów. Pojęcia kontynentów i ziemi są zdecydowanie zbyt abstrakcyjne dla takiego malucha.

Zacznijmy więc od początku.

Antarktyda to przede wszystkim lód. Akurat mamy luty i na szczęście było kilka mroźnych dni. Udało nam się poznać lód. Smok był bardzo zaciekawiony i łaził po lodzie bardzo długo. Dowiedział się też, że lód jest śliski i można się na nim wywrócić (co w cale nie jest przyjemne).

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Potem zaczęliśmy poznawać nowe zwierzęta. Do słownika weszły nowe słowa: pingwin i foka. Oglądaliśmy zwierzęta w naszym atlasie „Świat wokół nas”.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Teraz przyszła kolej na rysowanie i malowanie zwierzaków. Co prawda Smok upiera się, aby ciągle rysować bizona (pozostałość po styczniowych warsztatach), ale po pewnym czasie postanowił zrobić mi uprzejmość i narysował pingwina i fokę (podpisałam strzałkami żeby nie było wątpliwości). Staraliśmy się także podobizny zwierzaków namalować farbkami. W tym zadaniu pomagała nam ciocia Smoka.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Na koniec naszego warsztatu zrobiłam pingwina i fokę origami. Smok był zachwycony, a całej zabawie przyglądał się nasz grający pingwinek.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

W tych warsztatach znowu nauczyliśmy się wielu nowych słów: pingwin, foka, lód, ślisko, bęc. Mimo wszystko mam nadzieję, że pingwiny i foki odejdą na południe razem z lodem. Czekamy na wiosnę :-).

Tymczasem zapraszam do zapoznania się z innymi warsztatami: