Kręcz szyi

Stworzyłam tę stronę z myślą o mamach, które bezpośrednio dotknął problem kręczu szyi u ich maluchów. Będą tutaj pojawiały się adresy miejsc, gdzie można szukać pomocy, zarówno w Polsce, jak i za granicą. Jeżeli znalazłyście się w podobnej sytuacji i z powodzeniem udało się zrehabilitować waszego malucha, podzielcie się z innymi mamami informacją, gdzie i jaką pomoc otrzymałyście. Dzięki temu następnym łatwiej będzie poradzić sobie z tym problemem. Czekam na wasze maile: tedikontakt@gmail.com

Artykuły odnośnie kręczu szyi:

Kręcz szyi u niemowląt

Kręcz szyi u niemowląt – po 8 miesiącach od diagnozy

Kręcz szyi u niemowląt – 6 popełnianych błędów

Gdy niemowlę ma kręcz szyi – wywiad z Agnieszką (Agumama.pl)

Miejsca, gdzie można rehabilitować dzieci z kręczem szyi:

1. Budapeszt – Heim Pál Gyermekkórház. Aby się tam dostać należy wziąć od lekarza pierwszego kontaktu skierowanie. Następnie udajemy się do szpitala przy Nagyvárod tér (linia metra 3) i w rejestracji mówimy o co chodzi (jeżeli nie znamy języka węgierskiego, zawołają kogoś, kto zna angielski). Rejestracja skieruje na chirurgie, tam zrobią badania (zwłaszcza usg) i po diagnozie dadzą skierowanie na rehabilitację. Trzeba tam zadzwonić i umówić się na termin. Zazwyczaj nie trzeba czekać więcej niż kilka dni. Sala ćwiczeń znajduje się w budynku C. Polecam Panią Zitę Zsilinszky, która jest rewelacyjna w rehabilitacji, podejściu do dzieci i dodatkowo świetnie mówi po angielsku. To ona rehabilitowała Smoka. 

2. Centrum Medyczne Gdańsk  i polecana przez jedną z czytelniczek (pozdrawiam serdecznie!) Pani dr n. med. Katarzyna Krzemińska.

3. Warszawa – Ośrodek Wczesnej Interwencji Warszawa ul. Pilicka i polecane rehabilitantki Agnieszka Mazur i Teresa Piekut

  • Adam

    Bardzo pomocna strona. Ciężko znaleźć informacje odnośnie kręczu szyi. Ja też zmagałem się kilka lat temu z kręczem u swojej córki.

  • olgagroszek

    Wow, jestem już któryś raz na tym blogu, odkrywam coraz więcej jego zakamarków i zauważam jak wiele łączy mnie z Panią 😉 Też kocham Węgry (studiuję hungarystykę) i też miałam kręcz szyi będąc dzieckiem! Nie pamiętam tego za bardzo, chodziłam w kołnierzu, miałam operację, a teraz jedyny ślad po tym to blizna po operacji na szyi 🙂 A, no i też mam na imię Olga 🙂

    Będę tutaj na pewno zaglądać jeszcze częściej, zapraszam do mnie – też piszę o Węgrzech:
    http://www.polishpea.blogspot.com Pozdrawiam! 🙂

  • Nigdy o tym nie słyszałam, a z doświadczenia wiem, że warto wiedzieć szczególnie jak się w przyszłości planuje dzieci 🙂

  • Pierwsze słyszę.. ciekawy post.