Czytelnia malucha

Katarzyna Bajerowicz „Drzewo”, czyli uczymy się przyrody

Smok uwielbia przyrodę. Ale nie jakieś tam pieski, czy kotki. Smok lubi prawdziwą przyrodę, taką w lesie, nad jeziorem lub nad morzem. Czasami tak stoję i obserwuję, co robi i dochodzę do wniosku, że zabawki nie są mu potrzebne do szczęścia. Wystarczy las, drzewo, jakieś owady, liście i trochę patyków. Tak może bawić się cały dzień. Chodzi i obserwuje wszystkie małe żyjątka (których nazwy bezbłędnie wymawia), buduje jakieś domki z patyków i kamieni. Bawi się w najlepsze!

Chyba najbardziej lubi właśnie obserwacje owadów. Czasem siedzi na ziemi w ogródku i woła mnie:

-Mamo, mamo, chodź zobacz! Mamy tutaj żuka gnojarka!

Czasami także wychodzą z M wieczorem oglądać chrabąszcze majowe, czy tam czerwcowe. Ja nie rozróżniam. Oni jak najbardziej!

Dlatego, gdy zobaczyłam w księgarni Drzewo Katarzyny Bajerowicz, nie wahałam się długo. Kupiłam.

To są raczej karty obrazkowe a nie typowa książka. Drzewo składa się z 15 kart, z których można złożyć całe drzewo. A na tym drzewie dzieje się na prawdę sporo. Jest tu pełno ptaków, ssaków oraz oczywiście owadów. Te ostatnie najbardziej podobają się Smokowi i najczęściej są przez nas szukane i komentowane. Na drzewie znajdziemy jelonki rogacze, mrówki, szerszenie, pająki, biedronki i wiele, wiele innych malutkich stworzeń. Oglądać możne w nieskończoność. Dziki coś tam sobie jedzą. Żubr zapoznaje się z zającem. Pod ziemią żyją dżdżownice a także znajdziemy tam też szkielety (dinozaurów według Smoka). Są sowy, które próbują spać. Są pracowite mrówki. Na drzewie znajdziemy też dzięcioła, sójkę i… a z resztą sami zobaczcie 🙂

Po drugiej stronie każdej karty znajdują się ciekawostki, ważne informacje i przykłady różnych zabaw. Dowiemy się na przykład z jakich drzew są różne liście. Dowiemy się także, jakie owady możemy spotkać w lesie i jak zrobić ludziki z tego, co znajdziemy pod drzewem. Wszystkie karty są niezwykle ciekawe i pewnie każde dziecko z chęcią posłucha na przykład o jelonku rogaczu.

Sama uważam, że takie karty to świetna rzecz zarówno dla maluchów (nawet dwulatków), jak i dla trochę starszych dzieci (myślę, że dzieci z wczesnej podstawówki też z chęcią poobserwują takie drzewo). Jedyne czego wymaga, to większego kawałka pustej podłogi, aby można było spokojnie całe drzewo ułożyć.

To jak, podoba się Wam ta pozycja?

Olga

Jeśli spodobał Ci się ten tekst, zostaw po sobie komentarz, polub lub udostępnij. Będzie mi bardzo miło :-).

facebook-icontwitter-iconinstagram-icongoogle-plus-2-icon

A jeśli chcecie przeczytać o innych książka ze Smokowej biblioteczki, zapraszam do naszej czytelni 🙂

                     CZYTELNIA MALUCHA