Co z dzieckiem?

Filmy przyrodnicze i dokumentalne dla dzieci

Czy zastanawialiście się, czy można małe dziecko w dzisiejszych czasach wychowywać całkowicie bez bajek i telewizora? A może bardziej poprawne pytanie byłoby, czy zastanawialiście się, jak to jest możliwe nie puszczać dziecku do lat 3 w ogóle bajek i móc w ten sposób wypić w spokoju kawę? Ja od razu muszę przyznać, że chyba jest to możliwe, ale nie w dzisiejszym świecie, gdy matka oprócz wychowywania dziecka ma jeszcze pracę w domu, prowadzi bloga i w ogóle dziesięć tysięcy spraw na głowie…

Znacie to?

Dlatego przyznaję uczciwie, że Smok bajki ogląda. Chociaż długo szukałam odpowiednich dla niego treści. Pierwsze bajki włączyłam mu, gdy miał trochę ponad rok. Nie linczujcie mnie. Wszystko przez to, że musiał trzy razy dziennie być inhalowany, a nic innego nie utrzymywało go w spokojnym bezruchu. Teraz Smok ma ponad cztery lata i uczciwie muszę Wam powiedzieć, że bajki nie robią mu najlepiej. Tak, fajnie jest mieć trochę czasu dla siebie, w spokoju nakarmić młodsze dziecko czy móc położyć go spać bez starszego brata jeżdżącego akurat pociągiem po łóżku… Ale to jest takie trochę strzelanie sobie w kolano. Chwilowo ma się teraz spokój, ale po wyłączeniu telewizora dziecko staje się nieznośne. Ja nie wiem, czy oni coś tam podprogowo tym dzieciakom przekazują? Nie zdziwiło by mnie to. Stwierdziłam także, że tych problemów nie ma, gdy Smok ogląda filmy przyrodnicze, czy dokumentalne. Wtedy Smok zachowuje się zupełnie inaczej. Komentuje film, da się z nim o filmie porozmawiać w trakcie oglądania. Jest znacznie bardziej kontaktowy. A przede wszystkim, takie filmy przekazują mu konkretną wiedzę.

A wyobraźcie sobie, że filmy przyrodnicze i dokumentalne Smok ogląda mniej więcej od kiedy skończył dwa lata.

Pewnie zastanawiacie się, czy nie zwariowałam. Otóż nie. I mam dla Was kilka ciekawych propozycji filmów, które możecie bezpiecznie włączyć dzieciom.

Filmy przyrodnicze dla miłośnika ryb

Smok uwielbia wszystko, co związane z oceanem i wodą. Nic dziwnego, że zażyczył sobie na ścianie swojego pokoju właśnie ocean. Wszelkiego rodzaju wodne stworzenia walają się po całym mieszkaniu. Nieustannie Smok przegląda swoją kolekcję muszli. i to nie jest chwilowa moda, ponieważ trwa już jakieś dwa i pół roku.
I dlatego szukając filmu przyrodniczego, skupiłam się na filmach o morzu.

I tu znalazłam fantastyczną serię Magia Wielkiego Błękitu.

Jest to siedem odcinków po mniej więcej 50 minut. Każdy opowiada o innym kontynencie. Są rafy koralowe, wielkie wieloryby, wraki, ławice i mnóstwo innych ciekawych rzeczy. Dodatkowo praktycznie nie ma w tych filmach żadnego zjadania jednych ryb przez inne. Może tylko trochę i na pewno nie jest to zbyt brutalne. Z resztą oceńcie sami. Oczywiście czyta Krystyna Czubówna, co jest dodatkową zaletą.

Dla miłośników dinozaurów

Smok oprócz oceanów uwielbia także dinozaury. Czasami zastanawiam się, jak on to robi, że zna tyle różnych gatunków dinozaurów (kilkadziesiąt!) i potrafi je bezbłędnie rozróżniać. Niestety ciężko znaleźć dobry film o dinozaurach, w których nie tryskałaby krew po ekranie. Czasami mam wrażenie, że ich twórcy specjalnie się w tych krwawych scenach wyżywali. Mimo to znalazłam dwie ciekawe opcje.
Pierwsza to seria Andy’s Dinosaur Adventures. To dość krótkie filmiki (zazwyczaj około 5 minut), każdy o jednym dinozaurze. Są bardzo sympatyczne. Dodatkowo możemy znaleźć także piosenki śpiewane przez Andy’ego, co urozmaica nam seans filmowy ;-).

Czasami oglądamy także Amazing Dinosaurs for Kids. To Bardzo przyjemny filmik (oczywiście komputerowy), w który pokazane są różne dinozaury w zupełnie niestraszny sposób. Dodatkowo w tle mamy miłą dla ucha muzykę.

Dla miłośników leśnych zwierząt

Nasz pierwszy oglądany film przyrodniczy, był o jeżu. Akurat wtedy Smok bardzo interesował się jeżami. Znalazłam wtedy bardzo ciekawy film o jeżach: Rok jeża. Film do tego praktycznie nie zawiera brutalnych scen. Chociaż raz Smok się rozpłakał, gdy lektor mówił, że małe jeże, gdy dorosną, odejdą od mamy i już jej nigdy nie zobaczą. Musiałam wtedy wytłumaczyć małemu, że to nie tak do końca jest i że u zwierząt jest inaczej niż u ludzi. A sam film jest bardzo przyjemny. Pełno w nim pięknych krajobrazów głównie europejskich oraz sporo ciekawych informacji (na przykład, że jeże jednak jabłka jesienią jedzą). Teraz co roku jesienią w jedno miejsce w ogrodzie układamy dodatkowe jedzenie dla jeży oraz podgnite owoce. Niech się najedzą przed zimą.

A czy Wy znacie jakieś ciekawe filmy przyrodnicze? Koniecznie dajcie znać :-).

Olga

Jeśli spodobał Ci się ten tekst, zostaw po sobie komentarz, polub lub udostępnij. Będzie mi bardzo miło :-).

facebook-icontwitter-iconinstagram-icongoogle-plus-2-icon