Nie zawsze ma się to, czego się chce…

Posted on 9 komentarzyPosted in Budapeszt i Węgry, Strefa kobiety

W życiu niewiele miałam rzeczy, chwil czy ludzi za którymi tęskniłam. Jako nastolatka przeprowadziłam się z dużego miasta na wieś. Nie tęskniłam za tym miastem zbytnio. Trochę wkurzały mnie dojazdy i to, że wszędzie miałam daleko, ale miało to także swoje plusy (np. wychowawczyni sama usprawiedliwiała mi nieobecności, czy spóźnienia). Miałam też kilka przyjaciółek, które […]

Miejsca w Budapeszcie warte do odwiedzenia z małym dzieckiem

Posted on 14 komentarzyPosted in Budapeszt i Węgry

Uwielbiam podróże i uwielbiam podróże ze Smokiem. Najlepiej, gdy M też z nami jest. Na krótkie wycieczki jeździmy jednak we dwójkę. Na te dalsze już we trójkę. Chociaż ostatnio musieliśmy zrezygnować ze zwiedzania ze względu na nowego członka rodziny, który radośnie kopie mnie od środka w żebra, lub pęcherz. Chociaż w pęcherz to chyba raczej […]

5 moich ulubionych miejsc na Węgrzech, w Budapeszcie i w Republice Czeskiej

Posted on 6 komentarzyPosted in Budapeszt i Węgry, Republika Czeska, Strefa kobiety

Poniższy wpis powstał w ramach majowego projektu Klubu Polki na Obczyźnie Jakiś czas temu dziewczynom z Klubu Polki na Obczyźnie wpadł do głowy wspaniały pomysł na nowy projekt. Miałyśmy napisać o 5 ulubionych miejscach w naszym kraju (tym zagranicznym). Zgłosiłam się od razu, tylko nie wiedziałam, co wybrać. Ciągle czuję się rozdarta między Węgrami a Republiką […]

Asia Center w Budapeszcie

Posted on Leave a commentPosted in Budapeszt i Węgry

Jest takie miejsce w Budapeszcie, położone na samym jego końcu, które jak Budapeszt zupełnie nie wygląda. Trafiłam na to miejsce kiedyś zupełnie przypadkowo. Będąc jeszcze w ciąży szukałam w Budapeszcie sklepów z akcesoriami niemowlęcymi i tam właśnie był jeden, więc pojechałam i nadziwić się nie mogłam. Dokąd i jak dojechać? Asia Center mieści się pod […]

Tropicarium w Budapeszcie – świetne miejsce na wycieczkę z dzieckiem

Posted on 1 CommentPosted in Budapeszt i Węgry, Ogrody zoologiczne

Długo nie mogłam zdecydować się na odwiedzimy w budapeszteńskim królestwie ryb. Zawsze nam było nie po drodze. Niestety miejsce to znajduje się dość daleko od centrum, a dla kogoś, kto w ogóle mieszka w Peszcie, jest jeszcze dalej. Dojazd Tropicarium znajduje się w Budzie przy Nagytétényi út 37-43. Jest to duża galeria handlowa, której część zajmuje […]

Dropie patrzące w oczy

Posted on 1 CommentPosted in Budapeszt i Węgry, Ogrody zoologiczne

W bardzo zaawansowanej ciąży wybraliśmy się z M do muzeum w zamku Vajdahunyad przy Városliget w Budapeszcie. Ja byłam w tej ciąży, nie M. Zobaczyłam wtedy wśród eksponatów wypchanego dropia. Och, jak ja chciałam zobaczyć te ptaki na żywo! Ale zaawansowana ciąża nie pozwoliła mi ruszyć się nigdzie daleko (te plecy bolące i ten pęcherz wielkości […]

Tiszafüred – wypoczynkowe miasteczko, które fascynuje

Posted on 3 komentarzePosted in Budapeszt i Węgry

Tiszafüred to niewielkie miasteczko na wschodzie Węgier nad jeziorem Cisa (Tisza-Tó). Jest to miejsce tętniące życiem w sezonie wakacyjnym, a miejscowi Węgrzy nastawieni są głównie na turystów niemieckich (co można zauważyć po znajomości przez nich języka niemieckiego). Poza sezonem miasteczko wygląda prawie jak wymarłe. Otwarta jest tylko jedna knajpa, jedna restauracja (w której pustki) i […]

Skąd się wzięła moja miłość do Węgier?

Posted on 2 komentarzePosted in Budapeszt i Węgry, Strefa kobiety

Długo się zastanawiałam skąd w ogóle zainteresowałam się Węgrami (jako państwem oczywiście). Nie było wielopokoleniowego uczucia. Nie było węgierskich znajomych. Nie było też węgierskiego mężczyzny. Były za to ciekawe zbiegi okoliczności. Jako dziecko nigdy nie byłam na Węgrzech. No dobra. Raz byłam w czwartej klasie podstawówki na krótkiej wycieczce do Budapesztu. Z tego czasu zapamiętałam […]

Węgierskie urzędy

Posted on 1 CommentPosted in Budapeszt i Węgry

Węgierskie urzędy są prawie jak z Kafki. Musisz zawsze mieć stos papierów, aby załatwić jedną głupotę. Odsyłają cię od drzwi do drzwi i od budynku do budynku a na koniec okazuje się, że i tak nic nie załatwisz. Do tego urzędnicy najczęściej nie znają języków obcych. Ale co to dla nas – Polaków. My przecież […]