Krup, pseudokrup, zapalenie krtani, czyli dziecko się dusi…

Od kilku miesięcy trapi nas coś, co dla nas jest już normalne i nie robi na nas wrażenia, chociaż dokładnie pamiętam, jak w zeszłym roku na jesień z duszą na jednym ramieniu, a Młodszym na drugim jechałam do szpitala. No dobra, dziecko było w foteliku (#KochamZapinam), ale na moim ramieniu chyba dwie dusze spoczywały, bo … Czytaj dalej Krup, pseudokrup, zapalenie krtani, czyli dziecko się dusi…