Po godzinach

Jak to jest z tym seksem po porodzie?

Wpadł mi niedawno w ręce artykuł na temat seksu po porodzie. Idealna rzecz do poczytania wieczorem. W końcu po porodzie jestem, nawet po dwóch a o seksie to się nawet całkiem przyjemnie czyta. Przeczytałam ten artykuł i wcale nie było mi przyjemnie, bo wynikało z niego, że kobiety się nie starają (a powinny!), bo mają już dzieci i mąż im już nie jest potrzebny. Chyba autor tego wątpliwego dzieła nigdy nie miał dzieci, a przynajmniej nie był tych dzieci matką i nie wiedział, co to znaczy czekać aż mąż przyjdzie z pracy do domu. Czasem to się już minuty odlicza, a potem myk do kibelka, bo przecież cały dzień nie miało się czasu na siku.

Ale wyjdźmy z toalety i wróćmy do seksu.

Ten seks to w ogóle jest dziwna sprawa, bo najpierw nie ma z kim, potem nie ma gdzie. A gdy już jest z kim i gdzie, to często zaczyna się myśleć o dzieciach, więc romantyzm gdzieś ucieka. Seks w ciąży? Ponoć są tacy, co lubią, mogą i się nie boją. A potem to tylko poród, połóg i wieczne zmęczenie. A najlepsze jest to, że gdy zmęczenie już tak nie dokucza, latorośl odrosła trochę od ziemi i wreszcie seks zaczyna być romantyczny i przyjemny, to… postanawiacie mieć drugiego malucha i historia się powtarza ;-).

Bo nie wiem, czy wiecie, ale przy dzieciach to już te sprawy nie są takie oczywiste.

Bo właściwie to człowiek ciągle jest zmęczony i spać mu się chce okrutnie. A jak nie jest zmęczony i nawet figlarna myśl wpadnie do głowy, to przecież dzieci jeszcze nie śpią, a gdy już śpią, to marzy się jedynie o tej poduszce pod głową i błogim śnie do rana… tfu… dwie godzinki w jednym ciągu przynajmniej!

A jak już jakimś cudem te wampiry energetyczne pójdą spać wcześniej i jeszcze trochę tej energii w naszych ciałach pozostawiły, to trzeba kombinować z miejscem, bo w łóżku przecież są lokatorzy. A i tak w najmniej odpowiednim momencie usłyszysz „Mamo, siku!”.

Bo jeszcze laktacja, hormony nie bardzo i w ogóle libido jakieś nie teges. Głowa by chciała, ale ciało już tak średnio ma ochotę. W sumie, co ty od niego chcesz po 9 miesiącach tworzenia innego życia, wyciskaniu potem tego życia przez kilka godzin na świat i po ostatnich miesiącach, bez porządnego snu? A powinność wzywa, bo jednak statystykom chciałoby się dorównać.

Chcesz wiedzieć dlaczego nie masz ochoty?

To ja ci powiem, tylko słuchaj uważnie!

Jesteś zmęczona. To normalne przy małych dzieciach. Na pocieszenie dodam, że to przejdzie. Dzieciaki w końcu pójdą na nocną imprezę, a wy będziecie mieć dom tylko dla siebie ;-).

Olga

Jeśli spodobał Ci się ten tekst, zostaw po sobie komentarz, polub lub udostępnij. Będzie mi bardzo miło :-).

facebook-icontwitter-iconinstagram-icongoogle-plus-2-icon