Dziecięce akcesoria

Idealny prezent dla nowonarodzonego maluszka

Uwielbiam ładne prezenty. Zarówno dostawać je, jak i kupować. Tak! Uwielbiam obdarowywać innych jakimiś ładnymi cudeńkami. A rzeczy dla maluszków są śliczne. Czasem tylko żałuję, że w rodzinie i wśród przyjaciół dzieci jeszcze nie ma, albo są już duże. Może to się niedługo zmieni? 😉

Gdy idziecie na pierwszą wizytę do świeżo upieczonych rodziców, zapewne zastanawiacie się, co im przynieść dla maluszka. Powiem tak. Jeśli dziecko jest już na świecie, to zapewne wszystkie niezbędne rzeczy już mają. Możecie teraz wybrać prezent praktyczny lub prezent, który rodzice chcieliby mieć, ale w morzu wydatków trudno im było sobie na niego pozwolić.

Prezenty praktyczne

Najbardziej praktycznym prezentem są pieluszki. Tych schodzi ogromna ilość zwłaszcza przy noworodku. Ale zakup pieluszek nie jest taki prosty. Najpierw musimy wiedzieć, jakich pieluszek używają rodzice. Nie każdemu odpowiada każdy rodzaj. Nie każde dziecko dobrze reaguje na każdą pieluchę. Zdarzają się dzieci uczulone na niektóre rodzaje pieluch. Wreszcie są rodzice, którzy używają pieluszek wielorazowych (a tych wbrew pozorom nie jest tak mało). Warto, więc przed zakupem zapytać jakich pieluszek potrzebują (firma i rozmiar). Problem z głowy. Prezent jest i wszyscy są zadowoleni :-).

Od razu wybijcie sobie z głowy dziecięce kosmetyki. Te zapewne nowi rodzice już mają (a że do dziecka nie używa się ich dużo, to starczą im pewnie na długo). Do tego znowu mamy problem z uczuleniami i z naszą niewiedzą w zakresie kosmetyków (sama nie uznaję niektórych składników w kosmetykach i tego typu prezenty służyć by mi mogły najwyżej do mycia podłogi).

Ciuszki to także bardzo miły i praktyczny prezent, ale też trzeba pamiętać o kilku rzeczach. Przede wszystkim, gdy dziecko jest już na świecie, jego rodzice zapewne mają już stos ubranek co najmniej do 6 miesiąca życia malucha. Lepiej się spytać, jaki rozmiar by im najbardziej odpowiadała, a potem to już zostaje czysta przyjemność, czyli wybieranie. Tu proponuję wybierać ubranka bez udziwnień. Falbanki są śliczne, ale mało wygodne dla dziecka.

Prezenty nie niezbędne, ale równie interesujący

Gdy urodził się Smok, było kilka rzeczy, które chciałam mieć, ale przy tych wszystkich podstawowych wydatkach, trudno było mi sobie na nie pozwolić. Ale nie miałabym nic przeciwko, gdybym je od kogoś dostała.

Kocyk to niby prezent praktyczny, ale z drugiej strony rodzice już na pewno mają kocyk dla dziecka. Przy prezentowym kocyku można się pokusić o coś naprawdę fajnego i osobistego. Na przykład można znaleźć krawcową, która nam taki kocyk uszyje. Można znaleźć kocyk z jakimś ślicznym nadrukiem lub z wyszytym imieniem maluszka. Takich rzeczy jest ogromna ilość a uwierzcie mi, że takim kocykiem to i trzylatek się będzie bawił.

Kołyska lub kosz Mojżesza to rzeczy, które bywają przydatne przy maluszku, ale większość rodziców raczej ich nie kupuje (łóżeczko to i tak jest całkiem spory wydatek). Warto podpytać, czy nie przydałoby im się coś takiego.

Karuzela, wiszące maskotki czy ozdoby do pokoju dziecięcego to też wspaniały prezent. Codziennie oglądam mnóstwo zdjęć z pokoików maluszków. Jest wielu naszych polskich producentów, którzy ręcznie robią cudeńka dla maluszka. Taki prezent na pewno by się spodobał rodzicom i maluszkowi. Lepiej jednak wcześniej zapytać, aby upewnić się, że nasz gust odpowiada również gustowi rodziców maluszka ;-).

Chusta do noszenia maluszka to według mnie często niezbędna rzecz. Rodzice pierwszego dziecka jednak często nie kupują chusty na samym początku. Warto im taką chustę sprezentować. A jeżeli już sobie chustę sami kupili, to druga na pewno też się przyda (sama mam jedną i przydałby się zamiennik na czas prania pierwszej). Można także młodym rodzicom opłacić wizytę doradczyni chustonoszenia.

Jak już jesteśmy przy doradcach, to z mniej materialnych prezentów można młodym rodzicom opłacić lekcje masażu shantala. Słyszałam, że działa cuda. Zwłaszcza, gdy maluszek cierpi na kolki.

Jeśli młodzi rodzice jeszcze tego nie posiadają, to warto pomyśleć o bujaczku dla maluszka. Pamiętajmy przy tym, że dziecko nie powinno w nim przebywać zbyt długo ze względu na prawidłowy rozwój, dlatego polecam zwykłe bujaczki, bez udziwnień. To i tak na chwile ulży plecom dorosłych.

Są także tak zwane maty edukacyjne. Z doświadczenia wiem, że lepsze są te bez pozytywek (swoją pozytywkę wyprułam, abym mogła matę wyprać). Ciekawą propozycją są maty kontrastowe.

Dobrych prezentów dla maluszków jest bardzo dużo. Wiadomo, że noworodek za wiele nie potrzebuje i większość rzeczy będzie wykorzystywał dopiero w późniejszym czasie (chyba, że są to pieluchy, czy ubranka). Jednak utarło się, że jak idziemy powitać nowonarodzonego, to przynosimy jakiś prezent. I dobrze, bo dawanie prezentów to świetna zabawa.

Ps. Oczywiście nie zapominajmy o starszych dzieciach w rodzinie ;-).

Tedi

Jeśli spodobał Ci się ten tekst, zostaw po sobie komentarz, polub lub udostępnij. Będzie mi bardzo miło :-).

facebook-icontwitter-iconinstagram-icongoogle-plus-2-icon